Na co dzień jestem programistą — znam wielogodzinne siedzenie przed kompem, napięte barki, sztywny kark i zmęczoną głowę.
Jogi uczę z czystej pasji. Zacząłem ją praktykować dla siebie i aby lepiej zrozumieć co robię, wyjechałem do Indii — stolicy jogi — gdzie uczyłem się pod okiem wielu nauczycieli. Większość osób, które przychodzi na moje zajęcia po raz pierwszy, nie potrafi dotknąć palców u stóp. I to naprawdę nie ma znaczenia. Nie musisz być rozciągnięty ani mieć żadnego doświadczenia. Asany nie muszą być perfekcyjne. Praktyka uruchamia właściwy przepływ krwi i energii, co sprawi, że poczujesz się lepiej we własnym ciele. Joga to nie tylko praktyka fizyczna, ale także duchowa — na zajęciach dbam o to, aby Ci o tym przypominać.
Dzisiaj prowadzę zajęcia w tradycyjnym stylu, ale także z poczuciem humoru — bez poczucia, że trzeba komukolwiek coś udowadniać.